Strona główna Wishlista Recenzje

czwartek, 20 grudnia 2012

biedronkowe mini zakupy

Lubię parę produktów kosmetycznych z Biedronki. Z całą pewnością należą do nich waciki - Carea. Przetestowałam już wiele marketowych wacików, drogeryjnych, ale do tych zawsze powracam.




Znalazłam także masła do ciała z Bielendy za ok 7 zł. Normalnie w Rossmanach można je dostać za ok 14-15 zł ( tak mi się wydaje). Ja zdecydowałam się na wersję z Awokado do cery suchej i odwodnionej.






Zawiera masło karite, złoty olej palmowy oraz olej kokosowy. No jestem bardzo ciekawa efektu. 



Kiedyś używałam balsamu do ciała z Bielendy ( w różowym opakowaniu) i nie szczególnie mnie zachwycił, mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

Pozdrawiam Was serdecznie

M.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Catrice- eyeliner, 040 Sherlock & Khaki Holmes *recenzja*

Dziś pod lupę bierzemy produkt kolorowy, z firmy Catrice. Żelowy liner o pięknym kolorze głębokiej zieleni:



Kolor to nr 040 Sherlock & Khaki Holmes. Odcień głębokiej, butelkowej zieleni z lekką złotą poświatą, zawiera drobinki, takie delikatne migoczące.



Pojemność to 4 g produktu zamknięte w szklanym słoiczku, z plastikową zakrętką. Ważny jest 6 miesięcy od otwarcia. 

Pigmentacja - początkowo konsystencja była lekko wodnista, i ciężko było namalować mocniejszą kreskę, ale z czasem użytkowanie zaczyna sprawiać przyjemność. 

Jednym pociągnięciem jesteśmy w stanie namalować piękną kreskę.

Trwałość, tak jak w przypadku kosmetyku podobnego, mianowicie eyelineru z Essence nie do zdarcia! Jak nałożymy rano tak do wieczora jest cały czas na swoim miejscu. Nie mam tu absolutnie nic do zarzucenia.




Do aplikacji używam pędzelka z Essence, nie ma żadnego problemu z malowaniem kreski.
Cena jest bardzo przystępna, ok 12 zł drogerie Natura. Zdarzają się promocje i wtedy kosztują ok 10 zł. 



Podsumowując: Uważam, że jest to bardzo ciekawy produkt, godny uwagi. Nie wiem jak sprawują się inne odcienie, ale słyszałam generalnie dużo dobrego o tych eyelinerach. Polecam Wam serdecznie :)

M.


niedziela, 16 grudnia 2012

niedziela z mocą :)

Jak Wam mija weekend? Mój jest bardzo intensywny. Wczoraj cały dzień sprzątania, segregowania i przystrajania domu w świąteczne ozdoby.

A dziś? Intensywnie rozpoczęty z Ewką :) Po mega wyczerpujących ćwiczeniach, z endorfinkami czas na śniadanie :))


 A co potem? Czas na relaks, czyli obejrzę filmiki, zrobię maskę z siemienia lnianego na włosy, a popołudniu ruszam z produkcją świątecznych pierników! 



A jak będzie wyglądać Wasza niedziela? Czujecie zbliżające się święta? Ja czuję bardzo.

Buziaki
M.

czwartek, 13 grudnia 2012

*Recenzja: krem BB - Bublesh Balm, dream girls*

Kończę ten rok samymi recenzjami, ale nie chce mieć zaległości z żadnymi produktami.




SKIN79, Dream Girls Beblesh Balm Krem BB przeznaczony szczególnie dla młodych kobiet w wieku 16-23 lat. Zapewnia kontrolę sebum, jest beztłuszczowy, daje efekt orzeźwienia po użyciu oraz chroni skórę przed przedwczesnym procesem starzenia się skóry spowodowanym przez szkodliwe działanie promieni słonecznych. Dzięki kremowej konsystencji zapewnia od lekkiego do średniego poziomu krycia, dodatkowo wyrównuje koloryt skóry, tworząc perfekcyjny wygląd, optymalnie nawilżonej i świeżej cery.
Nadaje się do jasnej karnacji.

źródło:





Dane techniczne:

Kosmetyk zamknięty jest w poręcznej tubce, o pojemności 43,5ml. Miękkie opakowanie sprawia, że bardzo łatwo będzie wydobyć końcówkę kremu, a wygodna tuba pozwala, by produkt stał na zakrętce.

Aplikator idealny dozownik, dzięki któremu wypływa taka ilość jaką potrzebujemy. Ja używam swoich dłoni do aplikowania i sprawdzają się świetnie do tego celu.




Cena: 39 zł
Dostępność: internetowe drogerie

Trwałość: całkiem niezła, u mnie trzyma się cały dzień przypudrowany. Jeśli mam go na twarzy powyżej 10 h to schodzi bardzo równomiernie, nie pozostawia plam na twarzy. 

Podoba mi się jego lekka formuła oraz to, że ładnie wyrównuje koloryt. Szybko wtapia się w skórę. Dodatkowym atutem jest to, że wspaniale nawilża buźkę i zawiera wysokie filtry SPF 30 PA+ +

Urzekło mnie bardzo, że skóra jest po nim taka wygładzona. 

Podsumowując: Bardzo przypadł mi do gustu ten kosmetyk. Nie zauważyłam, jakiś większych minusów, jedynie to świecenie, ale tak jak wspomniałam wcześniej ja i tak zawsze pudruje twarz. Świetny lekki produkt z samymi plusami:) 

Bardzo polecam wypróbowanie Wam tego kremu BB :)

Pozdrawiam Was serdecznie i sama uciekam poćwiczyć z Ewką! :) 

M.




poniedziałek, 10 grudnia 2012

Ultra Black Liner, czyli pisak z Golden Rose *recenzja*

Testowałam, testowałam, znalazł się w ulubieńcach listopada (klik), czas by napisać o nim nieco więcej.

Pisak do robienia kresek z Golden Rose - seria Classics, wodoodporny, szybkoschnący liner w pisaku. Długotrwała formuła, intensywna czerń. 



Cena 11.90 zł - stanowisko Golden Rose




Co ja myślę?

Genialny do wykonywania szybkich, dziennych makijaży. Bardzo łatwo namalować nim szybką kreskę, która zastyga w mgnieniu oka. Grubość kreski bez problemu możemy sobie "dozować". Aplikator posiada cienką końcówkę dzięki czemu łatwo możemy dotrzeć do wewnętrznego kącika oka. 


Pisak leży idealnie w dłoni, jest lekki bardzo poręczny.
Jeśli chodzi o odcień czerni - z pewnością nie jest ona tal bardzo głęboka. Na zdjęciu poniżej porównanie z kredką z Avonu oraz żelowym linerem z Essence. Różnica jest widoczna. Mi to mówiąc szczerze nie przeszkadza, do dziennego makijażu ekstra czerń mi nie jest potrzebna.







Od lewej: pisak Golden Rose, Essence gel liner, kredka Avon SUpershock


Trwałość - tu można mieć spore wątpliwości i zastrzeżenia co do tego produktu, max 8-10 godzin. Z pewnością nie nada się na imprezy, albo jakieś długodystansowe makijaże. Przy zmywaniu nie ma najmniejszych problemów ze zmyciem (czy to dwufaza, czy micelarnym płynem, czy nawet żelem)  Nie zgodzę się z opinią, że jest to wodoodporny produkt.

Podsumowując: Polubiłam ten produkt, świetnie się sprawdza do dziennego makijażu, do szybkiego porannego wyjścia, ładnie prezentuje się na oku.

Skusiłam Was? Czy raczej odstraszyłam?

Miłego dnia
M.

wtorek, 4 grudnia 2012

zakupy paznokciowe, czyl co nowego przygarnęłam

A mianowicie dwa produkty do paznokci, coś kolorowego i odżywczego dla zachowania równowagi. 



Na Rossmanowskim szale -40% kupiłam jedną rzecz i to w dodatku ostatniego dnia promocji, bo zupełnie zapomniałam, że promocja obejmuje także lakiery. Kupiłam lakier do frencha Wibo w numerze 02 (poprzednio miałam nr 03, ale niestety już go nie było). Zapłaciłam za niego 3.68 zł :) Na razie będzie czekał na swoją kolej, ponieważ kończę lakier do frencha z Miss Sporty.

A pielęgnacyjny produkt to odżywka z Nail Tek Foundation II, hit zeszłego roku. Zużyłam 2 albo 3 buteleczki, i miałam bardzo długą przerwę w jego stosowaniu, co  wynikało z miłości do odżywek z Eveline. Ponieważ na allegro jest ona do kupienia za ok 10 zł z przesyłką nie zastanawiałam się długo, by kliknąć "kup teraz". 



Co prawda nie mogę narzekać na moje paznokcie, są w coraz lepszej kondycji, ale z racji takiej, że nie chce, by przyzwyczaiły się za bardzo do działaniach kosmetyków, lubię zmieniać raz na jakiś czas mój base coat. 

Tyle u mnie z nowości lakierowych, dalej ograniczam zakup lakierów, denko prowadzę pełną parą :)) 

Miłego wtorku

M.

P.S Jest już 200 obserwatorów! Szalenie Wam dziękuję! To bardzo motywuje do działania! :))

poniedziałek, 3 grudnia 2012

nowe - stare mazidło do mycia twarzy, czyli żel z Vichy powraca na salony :)

Tytuł posta przewrotny, bo na salony mojej łazienki i pielęgnacji twarzy powraca ulubieniec poprzedniego roku, czyli żel do mycia twarzy z Vichy Normaderm, tym razem skusiłam się na butlę 400 ml - za 32 zł z przesyłką (allegro). 





Zostawiłam sobie stare opakowanie, po wersji 200 ml ( której używałam, przez uwaga 10 miesięcy!), przeleje sobie do mniejszej butelki, żeby mniej miejsca zajmował na półce.



Ku mojemu zdziwieniu składy w obu żelach są zupełnie inne! Mam tylko nadzieję, że nowy skład nie okaże się totalna klapą. W każdym razie producent zapewnia nas, że w nowej wersji nie znajdziemy : mydła, parabenów, alkoholu - super :)



Myślę, że minimum na  rok zakup żelu do twarzy mam z głowy :) 

A jaki jest Wasz ulubiony sposób/ specyfik/kosmetyk do mycia twarzy?

Buziaki
M.