Strona główna Wishlista Recenzje

sobota, 17 września 2011

Recenzja Kremu AA Therapy

Minął miesiąc odkąd jestem z kremem AA Therapy - przyszedł więc czas na parę moich zdań na jego temat. Zdaję sobie sprawę, że miesiąc to trochę za mało na testowanie kremu, ale trochę moje zdanie się wyrobiło na jego temat. Zacznę standardowo od obietnic producenta oraz danych technicznych. 

Pielęgnacja skóry trądzikowej i łojotokowej
KREM NAWILŻAJĄCY NA NOC - 
- kwas azelainowy, kompleks wit. B




- działanie :
▪ Zmniejszenie ilości zaskórników i wykwitów skórnych
▪ Normalizuje wydzielanie sebum – zmniejszenie natłuszczenia skóry
▪ Łagodzenie podrażnień i poprawa nawilżenia skóry
▪ Łagodzenie zmian trądzikowych
▪ Zapobieganie powstawaniu blizn i przebarwień potrądzikowych

- pojemność: 
 ▪ 50 ml ( na stronie producenta widnieje 40 ml - dziwne...) 

-informacje dodatkowe: 
▪ Po 30 dniowej kuracji kremami AA THERAPY TRĄDZIK na dzień i na noc, zaobserwowano 25% poprawę nawilżenia skóry i 30% redukcję wydzielania sebum (zmniejszenie natłuszczenia skóry).

Na stronie opisano także inne produkty wchodzące w serie dla cery trądzikowej. 






Moje odczucia:
 Ustosujnkuję się do obietnic producenta, zacznę od zmniejszenia ilości zaskórników i wykwitów - hm, takie cudownego działania nie zauważyłam. Ilość zaskórników i wykwitów raczej pozostawia wiele do życzenia, ale z całą pewnością NIC SIĘ NIE ZMNIEJSZYŁO (dwie negacje w jednym stwierdzeniu - cała ja  ;) ) Dalej... normalizuje wydzielanie sebum - owszem, mam od jakiegoś czas wrażenie, że moja skóra z tłustej staje się typowo mieszaną z tendencją do normalnej ( jakiś czas temu powiedziałabym zupełnie coś innego). Z tym twierdzeniem mogę się zgodzić - NIE ŚWIECE SIĘ JUŻ tak bardzo, i tak szybko jak zazwyczaj. Łagodzenie podrażnień i nawilżenie skóry , co do podrażnień - bez wielkich cudów - miałam w tym miesiącu paru  nieprzyjaciół (dużych, bolących) i nie było jakiegoś łagodzenia. Nawilżenie - owszem, nawet pokuszę się o stwierdzenie , że bardzo dobre. Co do zmian trądzikowych - bez efektów. Jeśli chodzi o blizny i przebarwienia - owszem, ale idzie mu to jak przysłowiowa 'krew z nosa' . Proces bardzo wolny, ale efekty widać. 

Po 30 dniach kuracji na NOC zgodzę się, że ilość sebum wydzielanego zmalała oraz stan nawilżenia poprawił się. Ciekawe jakbym stosowała także z serią na DZIEŃ? 

Krem nie jest idealny, ale producent z głównej obietnicy się wywiązał.  Jest to niewątpliwie duży plus. Zapach - mi nie przeszkadza, dla mnie nie wyczuwalny. 
 Czy polecam? Tak, jeżeli ktoś nie liczy na krem cud, który zrobi wszystko z naszą twarzą. Nawilża i ogranicza sebum. 

Cena: 25 zł
Dostępność: apteki 

Mam nadzieję, że moja recenzja przypadła komuś do gustu i , że komuś pomogłam  (doradziłam bądź odradziłam) . Ja oczywiście będę dalej krem stosować, czy kupię ponownie ? Chyba tak, chętnie wypróbuję także krem na dzień. Ale chciałabym bardzo zacząć kurację z Avene Triacned - macie jakieś zdanie o tym kremie chętnie poczytam;) 

Miłego weekendu ;) 
M. 

8 komentarzy:

  1. czytajac Twoj opis wnioskuje,że ta seria by mnie nie zadowoliła i nie mam o co jej kupować, bo od nawilżenia mam inne kremy :) dziekuje za recenzje przynajmniej wiem żeby tego nie brac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajna recenzja, jestem na etapie szukania lekkiego kremu nawilżającego (tyle, że na dzień) który nie będzie ani trochę zapychał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna recenzja, pewnie go nie kupie ale fajnie wiedzie c;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomocna recenzja, jak dla mnie to odradziłaś mi tego produktu, ale to bardzo dobrze, bo przynajmniej sie nie badzieje na cos :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kupić,ale teraz się waham po Twojej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawa recenzja :) jesli chodzi o blizny i przebarwienia to każdy kosmetyk będzie sobie radził z nimi bardzo powoli. Na blizny mogę polecić Glyco A :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie używałam, więc od siebie nie mogę niczego powiedzieć, ale Twoją recenzję miło się czyta i jest przydatna :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie słyszałam o tej serii, ale jestem bardzo ciekawa. oj jak ja bym chciała żeby z mojego tłustego ryjka zrobił się chociaż mieszany :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, sprawia mi on ogromną radość :)